Koło Łowieckie nr 39 "Błękitne Źródła"
   


Golesze.90 lecie Koła 09.11.2013

 Golesze 09.11.2013

    Trwamy jeszcze w szczególnym okresie liturgicznym jakim jest czas radości w Uroczystość Wszystkich Świętych gdy czcimy Kościół Triumfujący oraz dniu zadusznym -  o zupełnie innym charakterze gdy wspominamy naszych bliskich zmarłych zwanych Kościołem oczyszczających się. My należymy do Kościoła pielgrzymującego który jest w drodze do domu Ojca.

W rocznicowe spotkanie z racji 90lecia naszego Koła łowieckiego. przyjmuje nas na Eucharystię gościnny kościół w Goleszach. Okazją do naszego spotkania jest także 90 rocznica powstania Polskiego Związku Łowieckiego który liczy ponad 116 tysięcy członków.

Zanim jednak powrócę do dzisiejszej uroczystości pozwólcie na krótką dywagacje. W sobotę 26 października zostałem zaproszony do jednego z Kół Łowieckich które ma swój obwód w okolicach Opola. Wstawał piękny dzień – słoneczko cudownie wręcz rozświetlało dzień który miał być czasem rozpoczęcia polowania hubertowskiego poprzedzonego – jak przystało na tradycje łowiecką i kulturę polowań - mszą świętą. Kiedy rozpoczynałem sprawowanie mszy św. przy polowym ołtarzu w obecności ok. stu osób, oczy większości spojrzały w górę na leciutko poruszające się drzewa, opadające delikatnie liście i przepiękną tęczę kolorów jesieni. Pomyślałem wtedy – nie mógłby być żaden kościół piękniej udekorowany jak ta nasze świątynia pod gołym niebem. Były oczywiście sygnały łowieckie, grana msza św. hubertowska, spokojnie oczekujące posokowce gotowe do pracy w każdym momencie i jeden wyżeł szorstkowłosy który pozostawiony bez otoka podchodził kilka razy do ołtarza i przenikliwym spojrzeniem patrzył mi prosto w oczy jakby chciał przekaż myśl – kończ już człowieku bo knieja czeka. Po kilku jego podejściach zakończyłem błogosławieństwem Eucharystię i poszliśmy w knieję która tego dnia także okazała się hojna.

Dzisiejsze spotkanie przy ołtarzu w otoczeniu pocztów sztandarowych, galowo przystrojonych Członkach Polskiego Związku Łowieckiego z różnych Kół, sygnałach łowieckich, zaproszonych gościach z rodzin myśliwych i w tak znamienitym gronie, rozpoczynamy nowy sezon łowiecki. 

Dziękujemy dziś nade wszystko tym którzy 90 lat temu tuż po zakończeniu strasznie dla Polski trudnego czasu, podjęli myśl aby powołać do życia Koło Łowieckie które po różnych przekształceniach nosi nazwę Błękitne Źródła a której celem będzie dbałość o stan zwierzyny grubej, drobnej i pióra. Wielu ludzi niedokształconych a podnoszących głos w sprawach o których nie mają pojęcia uważa że łowiectwo jest czymś ohydnym i poniżającym. Nie mają oni najmniejszego pojęcia jak wiele wysiłku ponoszą Członkowie Polskiego Związku Łowieckiego aby nie dopuścić do wyniszczenia wyjątkowych gatunków zwierzyny, prowadzić nieustanną introdukcję ginących populacji oraz co jest niesamowicie ważne utrzymywać na właściwym poziomie ilość zwierza który potrafi zniszczyć uprawy rolne za które trzeba to wyeksponować- rolnikowi płaci nie Państwo ale właśnie Polscy myśliwi, jak wiele jest zimowych mroźnych nocy i dni gdy do lasu wyruszają własnymi pojazdami myśliwi aby zapewnić głodnej zwierzynie konieczne pożywienie i niezbędna sól.

     Niezasłużenie – Polscy myśliwi nie mają dobrej marki w mediach które nie piszą pozytywnie o wszelkich wysiłkach poszczególnych Członków jak i Kół  łowieckich ale wyżywają się aż poza granice przyzwoitości używając niemądrych i wulgarnych określeń aby zdeprecjonować wszelkie dobro czynione przez myśliwych.

My dbamy o tradycję i etykę łowiecka kultywując wypracowane zasady i sposoby podchodzenia do naszej pasji. Od lat bardzo wielu mamy zawsze na początku sezonu mszę święto, prosząc św. Huberta i Boże błogosławieństwo. Tymczasem ostatnio, jak i to już wcześniej bywało odbył się Hubertus Spalskim, pismo które czytamy a więc Łowiec Polski w ostatnim numerze, przekazując relację ze Spały ani nawet jeden raz nie wspomniał słowem o porannej mszy św. choć medialnych przekazów z pierwszego i drugiego dnia było wiele. Czy tak ma wyglądać POPRAWNOSĆ i rzetelność dziennikarska w odniesieniu do tradycji naszych poprzedników?. 

Troszkę chyba też i sami powinniśmy się uderzyć w piersi bowiem w ostatnich latach do naszego koła przyjęto wielu nowych Członków ale nikt z nich nie składał przysięgi myśliwskiej ani nie był pasowany na myśliwego po strzeleniu pierwszej zwierzyny na polowaniu zbiorowych. Gdzieś i nam tradycja zaczyna uciekać.

Przed nami wiele wysiłku i mozołu. My nie liczymy na piękne słowa i miłe gesty bo chcemy nieść pomoc zwierzynie która sama się nie obroni.

Wraz z leśnikami których zadaniem jest gospodarka leśna i dbanie o piękno lasów i rezerwatów przyrody a którzy w ogromnej ilości są naszymi kolegami po strzelbie chcemy tak jak otrzymaliśmy od poprzedniego pokolenia wielki dar natury – przekazać go następnemu pokoleniu może nawet w lepszym stanie.

Jest takie stare porzekadło – BYŁ LAS, NIE BYŁO NAS, NIE BĘDZIE NAS A BĘDZIE LAS.

A jako podsumowanie tych myśli chcę się z Wami podzielić pewnym tekstem. Przez dwa tygodnie leżałam w szpitalu gdzie była kaplica którą często nawiedzali chorzy ale i odwiedzający członkowie rodzin.

Pewnego dnia siadłem tam w ławeczce by odmówić różaniec i wtedy zobaczyłem małą niebieską kartkę papier a na nim napisany tekst;

Odczytam go z nadzieja że będzie to zwieńczenie tego co chciałem przekazać dziś. Nie czekajmy na wiele, dajmy siebie i niczego w zamian nie oczekujmy.

 

OTO TREŚĆ TAM NAPISANA:

                            - nie łatwo

nie istnieć dla siebie

aby stać się

rozdanym dla innych,

                            - nie łatwo

nieustannie dawać,

a nigdy nie szukać 

dla siebie …….

 

                              I nie łatwo być

jak wszyscy inni,

między nimi,

a jednak innym………

                             

                                I trudno

wychodzić naprzeciw innym,

gdy nigdy naprzeciw

nikt nie wychodzi…….

                               I ciężko

być studnią

tajemnych zwierzeń

I nie móc ich 

z nikim podzielić,

 

                         - a jakże ciężko

nieustannie

innych porywać

I ciągnąć do Ciebie

nie znajdując dla siebie nikogo

kto by pociągnął ….

               Umocnij mnie

….. znowu  ….. dziś

                   WSZYSTKO MOGĘ W TYM KTÓRY MNIE UMACNIA

                                       Ty Jesteś ze mną zawsze. Amen



To top of the page wróć na górę To top of the page


Zaloguj się

Złom

Zasłużony Dla Łowiectwa Województwa Łódzkiego

Alternative flash content

Requirements

Złoty Medal Zasługi Łowieckiej

Alternative flash content

Requirements

Gościmy

Odwiedza nas 30 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Liczba wizyt41127


Copyright by www.drezner.pl