Koło Łowieckie nr 39 "Błękitne Źródła"
   


Hubertus Piotrków Tryb. 08.11.2009

              Za nami już czas oczekiwania na kolejne spotkania w łowisku. 3 listopada przyzywaliśmy naszego Patrona aby nam błogosławił, obdarzał zdrowiem i zwierzyną oraz pozwolił nam cieszyć się pięknem ojczystej natury. Te spotkania na hubertowskich  polowaniach są zawsze pełne wspomnień z poprzedniego sezonu i czasu poświęconego na prace w łowisku, dokarmiania zwierzyny czy też ochrony przed szkodami których lawinowo przybywa przyprawiając wiele Kół o ból głowy a jeśli dołożyć do tego kłopoty ze zbyciem dziczyzny to nic dziwnego że wielu członków Zarządów poszczególnych Kół Łowieckich ma spory problem co zrobić aby przetrwać czas niewątpliwie wielkiej próby.

Dużą nadzieję daje nam powołane przez Polski Związek Łowiecki KONSORCJUM  które ze swego założenia ma umożliwić godziwe finansowo zbywanie dziczyzny w wyznaczonych punktach co ma sprawić iż przysłowiowy Kowalski będzie mógł bez kłopotu nabyć dziczyznę z naszych Polskich lasów w jak najlepszym wydaniu za godziwe pieniądze bez narzucanych marż i ogromnych zysków ze sprzedaży - pieniędzy wpadających do kieszeni pośredników.

Szanowna myśliwska brać i Wy drodzy uczestnicy tej Eucharystii sprawowane w Domu Bożym którego Kustoszami są Ojcowie Bernardyni.

Podczas spotkań naszych w minionych latach miałem radość i możliwość dokonania kilku poświeceń nowych sztandarów przeznaczonych dla różnych Kół Łowieckich z Okręgu Piotrkowskiego.

Dziś nie świecimy żadnego, kolejnego sztandaru ale to nie oznacza że takie uroczystości zostały zaniechane. Wprost przeciwnie. W ciągu ostatnich kilku miesięcy miałem okazję do spotkań w wielu miejscach na przykład na gościnnej ziemi radomszczańskiej, czy też Górze Kamieńsk, gdzie w obecności prezesa Okręgowej Rady Łowieckiej w Piotrkowie jak i Łowczego Okręgowego dokonałem poświęcenia sztandarów i Domów Myśliwskich oraz Kamienia z tablicą upamiętniającą kolejną rocznicę istnienia danego Koła Łowieckiego. Wymienieni przed chwilą Koledzy – Prezes i Łowczy mogli także z  radością te sztandary wręczyć Prezesom Kół a Ci, z wielkim przejęciem i drżącym często głosem przekazywali je członkom własnego Koła i nie obyło się także bez wręczenia medali za zasługi dla Polskiego Związku Łowieckiego czy też Zasłużonych dla łowiectwa ziemi piotrkowskiej.

      Choć takie uroczystości związane z poświęceniem sztandarów w dniu takim jak przed rokiem przy Uroczystych obchodach w Okręgu piotrkowskim mają swoją wysoką rangę to jednak z wnikliwej obserwacji wyciągam wnioski iż przygotowana we własnym łowisku uroczystość, przy starym czy nowym, dopiero święconym Domku Myśliwskim dają możliwość zdecydowanie większej integracji poprzez wspólny udział tak myśliwych i ich rodzin jak i miejscowej ludności oraz zaproszonych Gości z grona lokalnych Samorządowców co w efekcie sprawia że zmienia się na korzystnie obraz Polskiego myśliwego którego często media przedstawiają jako bezdusznego człowieka biegającego po lesie i strzelającego do wszystkiego co tam żyje. Daje to krzywdzący obraz, który dla wielu osób staje się przedmiotem krytyki bez zadania sobie trudu sprawdzenia prawdziwości takich osądów.

Dziś, gdy trwamy jeszcze w Oktawie święta które przywodzi nas do grobów naszych bliskich zmarłych, trzeba zobaczyć pewien charakter łowiectwa w jeszcze jednym wymiarze.  

Nadszedł chyba stosowny moment aby człowiek, zagoniony i zahukany codziennością, dostrzegł jak szybko i bezpowrotnie mija czas. Coraz częściej dowiadujemy się o nagłych zgonach ludzi z kręgu rodziny, kolegów z pracy czy też członków naszych Kół łowieckich. Nie ma dziś już można by rzec reguły że odchodzą ludzie przeżywający 80 – 90 a nawet i więcej lat. Coraz częściej jesteśmy zaskakiwani wiadomością że człowiek z którym zupełnie niedawno rozmawialiśmy, umawialiśmy się na wspólne wyjazdy do lasu – już odszedł w sposób nagły.

I tu niesamowitą głębię mają słowa napisane kilka lat wcześniej przez nieżyjącego już kapłana, ks. Jana Twardowskiego który w krótkim tekście zaledwie dwuwierszu zawarł niezwykłą rzeczywistość gdy napisał - 

„ SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI, TAK SZYBKO OD NAS ODCHODZĄ”

     W ostatni piątek października, na dwa dni przed Uroczystością Wszystkich Świętych i tuż za tą Uroczystością przypadającym wspomnieniem wszystkich wiernych zmarłych, uczestniczyłem w pogrzebie śp. Zbigniewa Menke – wieloletniego Członka Zarządu w osobie skarbnika, twórcy wielu drużyn harcerskich i wychowawcę młodzieży, członka Rodzin Katyńskich i jak mówiono na Niego Dziadka Tomaszowskich Harcerzy. Pewnie miał już plany gdzie pojedzie na cmentarze na groby swoich bliskich zmarłych, ale nie mógł przewidzieć - że  1 i 2 listopada to właśnie przy jego grobie zatrzyma się na modlitwę Jego rodzina. I takich sytuacji, patrząc na tempo życia będzie coraz więcej. 

       W dniu 3 listopada – w liturgiczne wspomnienie naszego Patrona- św. Huberta biskupa  w moim macierzystym Kole, za sprawą wcześniej podjętej decyzja podczas Walnego Zgromadzenia odsłonięty został i poświęcony Obelisk ku czci zmarłych naszych kolegów z uwzględnieniem nacisku na osobę zmarłego niedawno naszego Łowczego ś.p. Andrzeja. Obelisk ten to duży głaz – kamień – a na nim przymocowana tablica informująco jaki jest cel takiego przedsięwzięcia. Miejsce zostało starannie dobrane bowiem jest to niewielka polana obok leśniczówki w której pracował i żył z rodziną nasz kolega. To właśnie miejsce stało się punktem wyjścia do polowań w tamtej okolicy oraz tak pomyślane aby podczas tzw. wigilijnych polowań można było się podzielić opłatkiem i złożyć życzenia w duchowej łączności z tymi którzy przed nami byli członkami Koła ale ich czas ziemskiego pielgrzymowania dobiegł końca a my jeszcze trwamy. Poddaję tu pod rozwagę i przemyślenie, czy w Waszych Kołach Łowieckich nie warto też zaakcentować kolegów którzy odeszli do Krainy wiecznych łowów????. Przy odrobinie dobrej woli i pracy członków Koła – koszty takiego przedsięwzięcia mogą wynosić wartość dwóch rocznych składek a pamiątka pozostaje na dziesięciolecia.

     Podczas jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski, pamiętam jak bardzo akcentował potrzebę ciągu historii. Mówił wtedy takie myśli że naród który nie ma swojej historii i tradycji bardzo łatwo można zniszczyć bo ciągłość historii, dbanie o jej rzetelność jest jak mocny fundament położony pod własny Ojczysty Dom.

Przejęliśmy od naszych poprzedników piękną kartę historii Kościoła, Państwa ale i łowiectwa także. Za podtrzymanie i rozwój tej historii jesteśmy przed Bogiem i własnym sumieniem odpowiedzialni. 

    Ja ze swej strony deklaruję już dziś że na każde zaproszenie wcześniej ustalone i przygotowane, odpowiem pozytywnie i przyjadę aby poświęcić nowy Obelisk. Będzie to nasz wspólny wkład w historię która wraz z innym współtworzymy a św. Hubert niech nam w tym dziele błogosławi .  Amen                                                                               



To top of the page wróć na górę To top of the page


Zaloguj się

Złom

Zasłużony Dla Łowiectwa Województwa Łódzkiego

Alternative flash content

Requirements

Złoty Medal Zasługi Łowieckiej

Alternative flash content

Requirements

Gościmy

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Liczba wizyt41126


Copyright by www.drezner.pl