Koło Łowieckie nr 39 "Błękitne Źródła"
   


Hubertus Spalski 18.10.2008

SPAŁA, HUBERTUS 2008

     Oficjalna propozycja przekazana nam przez organizatorów zawiera informację iż dopiero ostatni punkt programu dnia dzisiejszego rozpocznie o godzinie 17.00 otwarcie 85lecia Polskiego Związku Łowieckiego w okręgu piotrkowskim.

    Nie będziemy się sprzeczać w szczegółach bo to przecież Apel na łowy dany przez sygnalistów obwieścił o poranku rozpoczęcie oficjalnych obchodów. Nie chodzi tu o szczegóły. Dziś myśliwi a jutro jeźdźcy mają swój szczególny czas.

    Każda rocznica i związane z nią obchody są okazją do spojrzenia wstecz, na początki  powstania związku, jego obecny system oraz czas przyszły..

    Zapewne powołane do tego osoby zrobią to profesjonalnie w hotelu o przepięknej nazwie PREZYDENT.

   Każdy Związek który powstaje powinien być – i najczęściej jest – powoływany na konkretne zapotrzebowanie ludzi. 

W ostatnich dziesięcioleciach wprost na naszych oczach i często z naszym udziałem, powstawały Związki o różnej nazwie i profilu działania. Był także Związek walczący skutecznie zresztą o suwerenność i niezależność, zrzeszający spontanicznie tak wielką ilość ludzi że przeszło to najśmielsze oczekiwania.

Ale w każdym Związku na Jego czele muszą stać ludzie. Dobrze jest jeśli łączy ich jedna – często szaleńcza pasja – gotowość i bezinteresowność poświęcenia własnego i perspektywa działania.

Polski Związek Łowiecki to historia pisana złotą czcionką na karcie naszej Ojczyzny.

    Pomimo tylu różnych prób wykrzywienia profilu, prób zakładania kagańca jednym i ulg dla innych, Związek – co trzeba z dumą powiedzieć – pozostał w takiej strukturze że inne kraje i ich Związki z  podziwem i zazdrością patrzą na model naszego działania.

Pasja i bezinteresowność poszczególnych osób sprawiły, że Związek i ludzie w nim zrzeszeni nie pozwolili wbić klin aby ich rozwarstwić, skłócić a w efekcie wyeliminować.

Potrzeba było mądrych ludzi którzy nie czekali na osobiste korzyści lecz tylko i wyłącznie na dobro Organizacji jako całości.

Prawie przez jedną trzecią trwania Związku miały Jego władze naczelne wzór i ostoję w osobie dziś Sługi Bożego, Jana Pawła II którego obchody 30 rocznicy wybory na Stolicę Piotrową właśnie obchodzimy w naszej Ojczyźnie. Swoją nieugiętą postawą – pomimo zamachów na Jego życie – pokazał że Człowiek musi mieć jasny cel swojego działania o ile daje on dobre efekty.

Zaczynamy nowy a lepiej powiedzieć kolejny sezon łowiecki. Zaczynamy więc kolejny cykl spotkań w łowiskach, na terenach leśnych i łąkach.

 

      Starsi wiekiem myśliwi, będą wspominać te polowania po których wracali do domu z upolowanym zającem i to nie tylko jednym, czasem bażantem czy też kuropatwą. Będą wspominać gdy to na święta Bożego Narodzenia na poczesnym miejscu znajdował się znakomity pasztet z zająca i inne kulinaria przygotowane przez żony myśliwych a czasem także z ich udziałem.

 

 

     Zmienia się wyraźnie zakres zwierzyny do odstrzału tak jak zmienia się oblicze łowiska. Teraz już prawie wszędzie na terenie obwodów, można spotkać powytyczane granice działek rekreacyjnych i budowlanych, zabetonowane słupki ogrodzenia a na nich betonowe elementy ogrodzenia czy też rozciągniętą siatkę ogrodzeniową. Te elementy skutecznie uniemożliwiły opolowanie danego terenu a w każdym z tych terenów widać wszędobylskie tzw. bezpańskie psy które niszczą zwierzynę często na oczach ludzi bezradnie stających wobec tego faktu.

Pozwólcie jednak że przy okazji obchodów 85. lecia Związku podzielę się z Wami refleksją  osobistą którą poddam pod przemyślenie wszystkich aktywnych myśliwych.

 

Od kilku lat, dzięki życzliwości myśliwych z okręgu piotrkowskiego czy łódzkiego oraz skierniewickiego uczestniczę w polowaniach zbiorowych na terenach ich obwodów.

 

Nad pewnymi faktami warto się zastanowić. ?

Byłem obecny na takich polowaniach gdzie jedynym priorytetem wspólnie spędzonych godzin była ilość opolowanych miotów. Nawet przy deszczowej pogodzie, bezlitośnie poganiano umęczonych naganiaczy, mokrych od własnego potu czy też dodatkowo padającego deszczu, smaganych po twarzy i dłoniach gałązkami drzew i krzewów. Często także z pokrzykiwaniem i popędzaniem podczas gdy myśliwi stali wygodnie na stanowiskach i czekali na ruszoną w miocie zwierzynę z nadzieja że św. Hubert właśnie na ich stanowisko podprowadzi zwierza.

I tak od miotu do miotu, ciągle w nerwach, zmęczeniu i stresie co dodajmy dla pełnego obrazu – wcale nie służy bezpieczeństwu tak ważnemu przy obchodzeniu się z bronią palną.

A NAGANIACZ TO TEŻ CZŁOWIEK. 

   Młodzi ludzie z naganki często patrzą z podziwem na myśliwych trzymających broń w swoich dłoniach i nie jeden raz budzi się w nich taka myśl aby, gdy wiek pozwoli też mogli stanąć w tych szeregach. Myślę że po taki negatywnych doświadczeniach ich spojrzenie może się zmienić nieodwracalnie. I jeszcze jeden moment do rozważenia. To tzw. polowania wigilijne które są przepiękną tradycją. Często są one organizowane w dniu Wigilii a więc dla ludzi wierzących niezwykle ważnym. Zaczynają się niewinnie. Gdy dobiegają końca owszem są połączone z łamaniem się opłatkiem i życzeniami ale co jest dalej to już z delikatności nie wspomnę. Kończy się tym że myśliwy – czy to ojciec rodziny, mąż czy syn – wraca z polowania i nie może zasiąść do rodzinnej Wigilii bo wprost nie może tego uczynić fizycznie. WSTYD I HAŃBA dla Tradycji, zwyczajów i wiary.

Ale by nie być gołosłownym i ukazać także pozytywy ku zbudowaniu wielu chcę dopowiedzieć iż miałem radość polować takich Kołach o obwodach gdzie z góry jest ustalone że po 4 lub 5 pędzeniu następuje przerwa na posiłek. Rozpala się wtedy ognisko, serwuje ciepłą strawę: bigos czy też pieczone przez myśliwych kiełbaski, jest ciepła herbata a co ważne uczestniczą w tym także naganiacze bez których polowanie wprost nie było by możliwe. Nie wymaga to wielkiego zachodu i organizacji. Niewielkie koszty mogą pokryć myśliwi lub Koła jeśli ich budżet na to pozwala. Jak się ma kanapka noszona przez myśliwego i pognieciona przez cały dzień, jedzona w samotności na stanowisku do chwil spędzonych razem. 

Co więcej są wśród myśliwskiej braci niezwykli gawędziarze którzy potrafią w swoich opowieściach z szaraka zrobić prawie że niedźwiedzia a z koźlaka uczynić dorodną łanię. Mogą tak mówić bez końca ku uciesze współtowarzyszy łowów. Tak spędzony czas to odpoczynek dla ludzi, chwila przerwy i wytchnienia dla nagonki i myśliwskich psów, a wreszcie wyciszenie emocji związanych z polowaniem. Same korzyści. 

To chwila  CZŁOWIEKA DLA CZŁOWIEKA. Po takim polowaniu wszyscy wrócą zadowoleni i radośni ze spotkań w kniei choćby nawet św. Huber tego dnia nie był zbyt łaskawy.

W Wigilijne spotkania – czyż nie mogą się odbyć w przeddzień tego wydarzenia. Wtedy oprawa jest inna a sama wigilia obchodzona w gronie rodziny gdzie ojciec, mąż czy syn – myśliwy – jest w gronie swoich najbliższych ????

Dziś myśliwi a jutro jeźdźcy mają swój wielki dzień. Potrzeba naszej współpracy i wzajemnego wsparcia. Niech Bóg prowadzi dalej działaczy Polskiego Związku Łowieckiego właściwą drogą by dorobku poprzedników nie zmarnowali, by byli wzorem i przykładem dla szeregowych członków Związku i pamiętajmy o starek maksymie

JAK NAS WIDZĄ TAK NAS PISZĄ.

I te słowa niech będą mottem przewodnim na najbliższy sezon.   

DARZ BÓR.

Modlitwa Powszechna

Do naszego Ojca w niebie, przez wstawiennictwo św. Huberta zanieśmy nasze wspólne prośby i błagania.

1.W tych dniach gdy obchodzimy 30 rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową syna Polskiej Ziemi Jana Pawła II błagajmy Pana by zechciał Go włączyć w poczet błogosławionych Synów Kościoła.

2.W roku obchodów 85. lecia P.Z.Ł. zwracajmy się do Chrystusa z prośbą by obdarzył łaską mądrości i roztropności wszystkich kierujących tą organizacją na poszczególnych szczeblach.

3.Za Lasy Państwowe aby osoby sprawujące wysokie stanowiska szanowały swoich pracowników o podopiecznych i by wszystko to służyło pięknu Polskich Lasów które są bezcennym darem Boga dla człowieka.

4.Za Polski Związek Jeździecki, wszystkich hodowców i jeźdźców aby ze swej pasji czerpali siły do lepszego i godniejszego życia.

5.Za wszystkich myśliwych, by św. Hubert pozwolił im korzystać z obfitości zwierzyny i aby nowy sezon przyniósł radość im samym oraz ich rodzinom,

6.Za zmarłych przyjaciół i kolegów z braci myśliwskiej i jeździeckiej by tym co odeszli do Domu Ojca dane było zaznać radości u boku Boga Ojca.

7.Za nasza Ojczyznę i wszystkie jej dzieci byśmy stanowili jedno wielką rodzinę dzieci Bożych.

Św. Hubercie patronie nasz, wysłuchaj nasze prośby i błagania, obdarz nas swoim błogosławieństwem o broń od zakusów złego ducha.                

Przez Chrystusa Pana naszego……

 

 

 

 



To top of the page wróć na górę To top of the page


Zaloguj się

Złom

Zasłużony Dla Łowiectwa Województwa Łódzkiego

Alternative flash content

Requirements

Złoty Medal Zasługi Łowieckiej

Alternative flash content

Requirements

Gościmy

Odwiedza nas 31 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Liczba wizyt41127


Copyright by www.drezner.pl